Sztuka niemożliwa

Wszyscy obecnie piszą o innowacjach. Odnoszę jednak wrażenie, że w dużej mierze, jest to tylko potrzeba wpisania się w trend - wiele tych artykułów wyrzucam do kosza po szybkim przeskanowaniu. Znaczna ich część dotyczy polityki, a trudno, żeby politycy, którzy w większości nie prowadzili nigdy działalności gospodarczej, uczyli biznes jak odpowiadać na potrzeby klientów. Dlatego tym razem postanowiłem napisać parę słów na temat swoich doświadczeń z otwieraniem firmy w Polsce. O tym, że warto być wytrwałym.

Daleki jestem od twierdzenia, że nie ma w Polsce rzeczy, które należy poprawić w kwestii prawa lub podatków. Wciąż natrafiam na sytuacje, które wołają o pomstę do nieba co nie zmienia faktu, że osobiście nie akceptuję szukania powodów wszelkich niepowodzeń w prawie lub przepisach. Jeżeli nie jestem w stanie zaoferować potencjalnym klientom, czegoś, za co zechcą zapłacić na tyle dużo, abym mógł dalej rozwijać firmę być może nie powinienem prowadzić w ogóle działalności?


W naszej firmie pasja do rozwiązywania złożonych problemów i umiejętności menadżerskie nabyte w wielu zachodnich koncernach, połączyły się z trzydziestoletnim doświadczeniem naszego prezesa, Grega Yezerskiego w branży innowacji m.in. w Stanach Zjednoczonych. Wszystko wsparte jest opisanymi i przetestowanymi narzędziami. Odpowiedź na takie połączenie mogła być tylko jedna. Globalny dostawca usług w obszarze innowacji, wyznaczający standardy w swojej branży.

Dziś wiem, że postawiliśmy sobie szalenie ambitny cel i widzę, że na każdym kroku nie docenialiśmy złożoności czekających na nas zadań. W wielu sytuacjach kierowaliśmy się „hurra-optymizmem” jednak właśnie to prawdopodobnie stało się zalążkiem naszego sukcesu. Wiedząc co nas czeka, nie pisałbym się na to. Od kwietnia 2012 pracujemy w szalonym tempie, czasem w ogóle nie śpiąc i nie odpoczywając. Przypomina mi to opowieści o amerykańskich startupach z Doliny Krzemowej: goła podłoga, śpiwory i 15 godzin dziennie.



Jednak wiem, że było warto. Dziś wreszcie pomału wypływamy na głębokie wody - nasze metody ujrzały światło dzienne w oficjalnie wydanym podręczniku, dzięki czemu ich wdrażanie nabrało odpowiedniego tempa. Greg używając GTI prowadzi projekty w amerykańskim koncernie Northrop Grumman, nasz polski przedstawiciel prowadzi certyfikacje dla praktyków i projekt dla jednego z największych polskich koncernów. Już nie długo nasze metodologie mają ukazać się w Czechach, a w kolejce do certyfikacji ustawiają się m.in. ludzie z Indii i Australii. A to nadal dopiero skromny początek.

Czasem, gdy jestem zmęczony, lub gdy ktoś mówi, że czegoś nie da się zrobić, przypominam sobie rewelacyjne słowa z reklamy Apple, Think different wypowiedziane w roku 1997 (Tłumaczenie pochodzące z biografii „Steve Jobs” Waltera Isaacsona):

„Za tych, co szaleni. Za odmieńców. Buntowników. Awanturników. Niedopasowanych. Za tych, co patrzą na świat inaczej. Oni nie lubią zasad. Nie szanują status quo. Można ich cytować, można się z nimi nie zgadzać; można ich wysławiać, można ich zniesławiać. Ale jednego nie można zrobić – nie można ich ignorować. Bo to oni zmieniają świat. Popychają ludzkość do przodu. I choć niektórzy mogą widzieć w nich szaleńców, my dostrzegamy w nich geniusz. Ponieważ to ludzie wystarczająco szaleni, by sądzić, że mogą zmienić świat… są tymi, którzy go zmieniają”

Dzięki dla wszystkich zaangażowanych i tych, którzy znoszą nasze szaleństwo.
Trwa ładowanie komentarzy...